ExpressIlustrowany.pl - aktualności Łódź, wiadomości Łódź

Menu
Walka Adamek - Głazkow: Tomasz Adamek przegrał na punkty....

2014-03-16 07:45

Dodaj komentarz

Walka Adamek - Głazkow: Tomasz Adamek przegrał na punkty. Sędziowie nie mieli wątpliwości [VIDEO]

2014-03-16 07:45

Tomasz Adamek przegrał w Bethlehem jednogłośnie na punkty (110:117, 111:117, 112:116) walkę z Ukraińcem Wiaczesławem Głazkowem, co oznacza, że prawdopodobnie już nigdy nie otrzyma szansy boksowania o pas mistrza świata w wadze ciężkiej.
6/6

Tomasz Adamek, zdjęcie archiwalne

(© Jan Hubrich/Polskapresse)

  • Wiaczesław Głazkow, zdjęcie archiwalne
  • Tomasz Adamek, zdjęcie archiwalne
Pojedynek nie był - jak wskazuje wynik - jednostronny, bo Adamek jeszcze w ostatnich sekundach starał się znokautować rywala, ale zwycięstwo 29-letniego Głazkowa całkowicie zasłużone. To on będzie na drugim miejscu w rankingu IBF, za Bułgarem Kubratem Pulewem, i w niedalekiej przyszłości może liczyć na bój z czempionem tej federacji, swym rodakiem Władimirem Kliczką. Kariera Adamka stanęła pod znakiem zapytania, zresztą on sam zaraz po walce przyznał, że tak naprawdę nie wie, co będzie dalej.



Źródło: Press Focus/x-news


- Straciłem szansę na walkę mistrzowską. Nie wiem, co się dalej wydarzy - stwierdził polski pięściarz, który był już czempionem kategorii półciężkiej i junior ciężkiej. Walczył też, lecz bezskutecznie, o pas (organizacji WBC) w wadze ciężkiej - 2,5 roku temu uległ przed czasem starszemu z braci Kliczków, Witalijowi.

Nieprzypadkowo hasłem przewodnim gali w Bethlehem było "Na rozstaju dróg". Adamek, który w tym roku skończy 38 lat, zdaje sobie sprawę, że przegrana z reprezentującym tę samą grupę Main Events osiem lat młodszym Głazkowem była niejako przekazaniem pałeczki lidera. Teraz to ukraiński zawodnik będzie mógł liczyć na "walkę życia", a szefowa teamu Kathy Duva z pewnością pomoże mu w realizacji marzeń. Sportowa przyszłość Adamka rysuje się nieciekawie, choć w boksie zawodowym wszystko jest możliwe.

Polak nie boksował źle z Głazkowem, początek był nawet dla niego, ale nie był już tak skuteczny - jak przed laty - zarówno w ataku, jak i w obronie. - Zadawał mało ciosów na korpus, prawe proste były tylko pojedyncze. Zaś Ukrainiec kontrolował sytuację i robił to, co mu pasowało - komentował w studiu telewizyjnym były mistrz Europy wagi ciężkiej Przemysław Saleta.

Adamek często podkreślał w wywiadach, że najgroźniejszy jest wtedy, kiedy zostanie "zraniony". W pojedynku z Głazkowem już od czwartego starcia na jego twarzy było widać ślady ringowej wojny - prawe oko było coraz bardziej zapuchnięte, a lekarz w każdej przerwie podchodzi i sprawdzał, czy Polak może kontynuować rywalizację.

- Tomek miał problem z zapuchniętym okiem, przez które mniej widział. Z powodu tej kontuzji był trafiany ciosami, z jakimi wcześniej sobie radził - uważa trener Adamka Roger Bloodworth.

Bokser pochodzący z Gilowic, a od kilku lat mieszkający w Stanach Zjednoczonych, nie miał sposobu na dobrze dysponowanego przeciwnika. Dopiero w ostatniej rundzie zdecydowanie zaatakował, był bardzo aktywny, jeszcze równo z gongiem wyprowadził mocny cios, jednak to było już za późno.

Wcześniej to Głazkow był skuteczniejszy, zwłaszcza po uderzeniach prawą rękawicą (Polak często opuszczał lewą rękę). Kilka razy "Góral" Adamek był na skraju nokdaunu, chwiał się na nogach po "bombach" rywala, ale się nie przewrócił. To oczywiście zasługa jego umiejętności bokserskich, doświadczenia, ale też wielkiego serca do walki. Na pokonanie Głazkowa takie argumenty nie wystarczyły.

Statystyki też nie były najlepsze dla Adamka. Polak wyprowadził 761 ciosów, z których 161 doszło celu (21 proc.), podczas gdy Głazkow - 580/212 (36 proc.). W uderzeniach prostych przednią ręką także korzystniej prezentował się Ukrainiec - 351/124 (35 proc.), zaś Adamek - 491/71 (14 proc.).

- Głazkow był lepszy, a ja przegrałem walkę - przyznał Adamek, który po raz trzeci musiał uznać wyższość rywala w profesjonalnej karierze. Na koncie ma 49 zwycięstw. Głazkow, który zdobył mało prestiżowy pas IBF Ameryki Północnej (zdecydowanie ważniejszą nagrodą była druga lokata na liście tej federacji), jest niepokonany - 17 wygranych i remis.
Reklama

Komentarze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się
Reklama
Reklama