ExpressIlustrowany.pl - aktualności Łódź, wiadomości Łódź

Menu
Bohaterowie Codzienności. Za te zwycięstwa nie dają medali

Materiał informacyjny

2018-04-20 16:30

2018-04-24 15:49

Bohaterowie Codzienności. Za te zwycięstwa nie dają medali

Materiał informacyjny

2018-04-20 16:30

Z dala od kamer codziennie toczą swoje zmagania – ich całoroczne igrzyska w dyscyplinach nieolimpijskich. To konkurencje, które nie mają kibiców: bieda, choroba, niepełnosprawność. Nie zobaczycie z tego transmisji, bo oni nie są celebrytami, choć walczą z godnością, której można się od nich uczyć. Są twardzi, są fair, chcą wygrać mimo trudności. Nie poddają się! To do nich, do najbardziej potrzebujących, pomocną rękę wyciąga Szlachetna Paczka.


Pan Jan ma 37 lat. Na pytanie o najpilniejsze potrzeby swojej rodziny wymienił dwie: jedzenie oraz zabawki. Sam wychowuje 9-letnią Anię, 6-letniego Adama i 4-letniego Karola. Jego żona opuściła ich dwa lata temu. Jest alkoholiczką, nie interesuje się losem dzieci, nie płaci też alimentów. Dla mężczyzny, który został jedynym opiekunem synów i córki, sytuacja jest podwójnie trudna. Choć chciałby pracować, zatrudniając się na etacie, ryzykowałby, że opieka społeczna odbierze mu dzieci. A na to nie chce pozwolić za żadną cenę. Cała czwórka żyje więc z prac dorywczych ojca, wsparcia programu 500+ i zasiłku rodzinnego.

Pomóż tym, którzy walczą o swoją godność. Przekaż 1% podatku >

Armia bohaterów

Osób takich jak pan Jan, które codziennie zmagają się z niewyobrażalnymi przeciwnościami, by tylko przeżyć, a przy tym zachować godność, jest w Polsce więcej niż może się wydawać. Wg. danych Głównego Urzędu Statystycznego (raport za rok 2016) w skrajnym ubóstwie żyje prawie dwa miliony Polaków, czyli tyle samo ludzi, ile mieszka w Warszawie. Nie stać ich na realizację nawet tych potrzeb, których niezaspokojenie prowadzi do biologicznego wyniszczenia. Mało tego, co piąte gospodarstwo domowe z kredytem zaciąga kolejne długi tylko po to, by mieć za co spłacać wcześniejsze zobowiązania, a co czwarty rodzic samodzielnie wychowujący i utrzymujący dzieci nie ma kiedy odpocząć. Również co czwarty, z powodu braku pieniędzy, rezygnuje z wykupu lekarstw dla siebie i dzieci.



To właśnie do takich ludzi docierają co roku wolontariusze Szlachetnej Paczki. W 2017 roku włączyli do projektu ponad 20 tys. rodzin i zorganizowali dla nich mądrą, dedykowaną pomoc, przygotowaną i przekazaną przez darczyńców, której łączna wartość materialna sięgnęła 54 mln zł.

Bieda, która nie woła

Zanim podejmą decyzję o włączeniu danej rodziny w system mądrej pomocy, wolontariusze Szlachetnej Paczki najpierw starają się dokładnie poznać jej sytuację, historię i potrzeby. Bardzo często okazuje się, że pozory mogą mylić.
Pani Joanna ma dobry fach, jest farmaceutką i pracuje na pół etatu w aptece. Jak to możliwe, że na życie zostaje jej miesięcznie 200 zł? I to na całą, czteroosobową rodzinę. Osiem lat temu urodziła trojaczki. Komplikacje w czasie porodu sprawiły, że przez kilka tygodni nie było pewne, czy przeżyją. I one, i ona. Wszystkie mają autyzm, a Jaś dodatkowo przyszedł na świat z deformacją stopy, niedługo czeka go operacja. Gdy chłopcy mieli cztery lata, pani Joanna najpierw dowiedziała się, że ma raka, a potem, że dla męża to za dużo. Wyprowadził się, zostawiając ją samą z dziećmi. Nie poddała się, pokonała nowotwór i dziś jest wzorem dla swoich synów. Po pracy codziennie organizuje dla nich ćwiczenia i rehabilitację. To kosztuje, ale na to, by nauczyć chłopaków samodzielności, nie szkoda jej czasu ani pieniędzy.



Bohaterowie codzienności walczą o godność każdego dnia. Dzięki Szlachetnej Paczce walka ta staje się o wiele łatwiejsza. Przeczytaj więcej >

Pomóc, a nie pomagać

- Wzruszyło mnie to, że nie chciał niczego dla siebie, wszystko dla dzieci – opowiada pani Alicja, która wraz ze swoją mamą i ciocią zostały darczyńcami rodziny pana Jana. – I ta jego bohaterska postawa i to jak bardzo są zżyci. Byłam przy wręczaniu paczek. Chłopcy prawie zwariowali z radości, gdy zobaczyli, że są w nich rowery, nie dało się nad nimi zapanować. I z każdą zabawką biegli do taty, żeby mu pokazać. To było niesamowite. A Ania wprost pękała z dumy z powodu nowych ubrań. Widać było, jakie to dla niej ważne, że w szkole już nie będzie odstawała od koleżanek. Nie będzie się wstydzić.

Idea mądrej pomocy, którą wciela w życie Szlachetna Paczka, polega na tym, by potrzebującym pomagać w taki sposób, by byli w stanie zacząć radzić sobie w życiu samodzielnie. Kluczem do sukcesu jest poznanie tych, którzy otrzymują wsparcie, i podmiotowe ich traktowanie. – To pomoc, która nie polega na tym, by pomagać, i by pomagający lepiej się poczuł – tłumaczy Joanna Sadzik, dyrektor Szlachetnej Paczki. – Tu chodzi o ty, by pomóc, i by świat w naszym najbliższym otoczeniu stał się lepszy.

Wykorzystaj mądrze swój 1% podatku. Pomóż tak, by to miało sens.