ExpressIlustrowany.pl - aktualności Łódź, wiadomości Łódź

Menu
Sebastian Zieleniecki: Jeszcze się ze mną trochę pomęczą w...

(bart)

2018-03-05 08:15

2018-03-05 08:27

18 Komentarzy
Dodaj komentarz

Sebastian Zieleniecki: Jeszcze się ze mną trochę pomęczą w Widzewie

(bart)

2018-03-05 08:15

Sebastian Zieleniecki jest piłkarzem, bez którego trudno dzisiaj wyobrazić sobie Widzew. Kapitan łodzian jest optymistą przed rundą wiosenną.
1/2

Sebastian Zieleniecki jest kapitanem Widzewa

(© łukasz kasprzak)

To właśnie 23-letni Zieleniecki jest jednym z naprawdę niewielu zawodników, którzy zagrali w każdym z siedemnastu spotkań rundy jesiennej trzeciej ligi i to w pełnym wymiarze czasowym.

Jeszcze niedawno było sporo takich, którzy kwestionowali przydatność tego środkowego obrońcy w Łodzi. Chociażby wówczas, kiedy leczył poważną kontuzję. Na szczęście to się zmieniło i obecnie ciężko już znaleźć kogokolwiek, kto podważałby zasadność gry Zielenieckiego w zespole prowadzonym przez trenera Franciszka Smudę.
Widać zresztą, że były selekcjoner reprezentacji Polski darzy defensora sporym zaufaniem, w końcu to właśnie jemu powierzył w październiku prestiżową kapitańską opaskę (Sebastian przejął ją od bramkarza Patryka Wolańskiego).

W sparingu z Bronią nie straciliście gola. To ważne chyba dla każdego defensora...
- Trudno, żeby było inaczej. Takie mecze zawsze cementują obrońców i dodają pewności siebie oraz wiary w swoje możliwości. A zapewniam, że to się przydaje. Oczywiście mamy świadomość, że powinniśmy wygrać znacznie wyżej. Nie powiśmy zapominać o tym, że w starciach o punkty nie będziemy już mogli pozwolić sobie na taką niefrasobliwość. Wypada liczyć na to, że teraz nie wpada, ale w lidze będzie już wpadać. Myślę, że powoli łapiemy tę wymarzoną świeżość. Ja pod względem fizycznym czuję się coraz lepiej. Jedyne co musimy poprawić, to skuteczność. Teraz nie wpada, ale w lidze musi.
Myślicie już o pierwszym wiosennym meczu?

- Jasne, że tak. W pewnym sensie nie możemy się go już doczekać. Jestem pewien, że każdy z chłopaków w drużynie potwierdzi moje słowa. Oby tylko murawa nam nie przeszkadzała, choć akurat na to nie mamy najmniejszego wpływu.
Cel Widzewa jest chyba jasny...
- Awans do drugiej ligi. Nie owijajmy w bawełnę. Nie przemawia przeze mnie buta i zarozumiałość, ale po prostu nie widzę innej możliwości. Gdyby nam się to nie udało w tym sezonie, należałoby się chyba zastanowić, czy wybraliśmy właściwy zawód. Mamy stratę do Sokoła Aleksandrów, ale tak szybko, jak będzie to możliwe, postaramy się ją zniwelować. A później trzeba konsekwentnie robić swoje i powiększać przewagę.
Obserwujecie swoich rywali. Kogo z nich uważa pan za najgroźniejszego?
- Sami jesteśmy dla siebie najgroźniejsi. Żeby było jasne - chciałbym zapewnić, że nikogo nie lekceważę. Ale historia ostatnich kilkunastu miesięcy wyraźnie pokazuje, że od naszej postawy zależy najwięcej.
Jak to jest z kibicami? Pomagają czy czasem przeszkadzają? Niektórzy mówią o wielkiej presji z ich strony...
- Na pewno nie ja. Nasi kibice są ewenementem na skalę światową. Jak się gra w takim klubie, jak Widzew, to nie sposób uciec od coraz wyższych wymagań i presji. Niemal wszyscy zazdroszczą nam tak oddanych fanów, bijących kolejne rekordy w sprzedaży karnetów. Wierzę, że cały czas będą nas głośno wspierać. Nie wybrażam sobie, żebyśmy wiosną mieli doznać w Łodzi porażki.
Wiosną zanosi się na twardą rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce. Czy czuje się pan pewniakiem?
- Akurat u trenera Franciszka Smudy takie podejście może okazać się zgubne, ja o tym nie zapominam. Ze swojej strony staram się po prostu robić wszystko, jak najlepiej potrafię. Tylko wtedy będę miał czyste sumienie i powiem sobie, że uczyniłem, co się da, żeby grać.
Jest pan zadowolony z miejsca, w którym pan teraz jest, w tym momencie sportowej kariery?
- Nie na wszystko mamy w życiu wpływ, ale ja nie narzekam. Jestem bardzo ambitnym facetem, a występuję przecież w klubie z ogromnymi ambicjami, który nie zadowala się przeciętnością. Jesz-cze się ze mną trochę pomęczą w Widzewie. Przecież nie po to przedłużałem kontrakt do końca sezonu 2019/2020, żeby teraz zawracać sobie głowę szukaniem innego pracodawcy. Nowa umowa jest niesamowitym bodźcem do jeszcze cięższej pracy.
Co więc chciałby pan osiągnąć jako kapitan drużyny z al. Piłsudskiego?
- Przede wszystkim wyrwać się raz na zawsze z III ligi. Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że w wyższej klasie rozgrywkowej, nieco paradoksalnie, powinno nam być znacznie łatwiej. Krok po kroku musimy robić swoje. Nie może nam zabraknąć cierpliwości i konsekwencji. A wtedy, kto wie dokąd dotrzemy.
Na mistrzostwa świata w Rosji raczej nie dostanie pan powołania od Adama Nawałki...
- Nie dostanę. Zapewne podobnie jak każdy inny zawodnik z III ligi. Jednak mam jeszcze sporo lat gry w piłkę. A w futbolu wszystko może się zdarzyć. Pokory mi nie brakuje, wiem, w jakim miejscu się znajduję. Ale nikomu nie można odebrać marzeń.

Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

(18)
Sortuj komentarze: zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

spoko

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spoko (gość)  •

nie przejmuj sie rola i tak cie wy!£&@

odpowiedzi (0)

skomentuj

16 000 karnetów nie biega po boisku.

+2 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

obserwator (gość)  •

Zobaczymy, że zawodnicy dorównają kibicom w ambicjach.

odpowiedzi (0)

skomentuj

przygoda

+16 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

widzew końskie (gość)  •

spotkałem kilku ełkaesiaków na mieście, którzy szli w moim kierunku więc schowałem się w koszu na śmieci a te ofiary nawet mnie nie zauważyli :):) niech sobie okulary kupią haha

skomentuj

i obudziłeś się

+8 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kałesiaku (gość)  •

i zrozumiałeś że to był tylko sen bo was na mieście nie ma!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jedziemy Widzewie

+14 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Tylko AWANSIK! My na to czzekamy i będziemy pilnować.

odpowiedzi (0)

skomentuj

mam pytanie

+16 / -16

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

? (gość)  •

czy Cuda pojawi sie na pierwszym meczu czy urlop ma

odpowiedzi (0)

skomentuj

300 kibiców ŁKS-u wspiera Lecha w Warszawie

+14 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

re (gość)  •

ale ŁKS podobno nie jeździ sam, na dodatek samochodami bo sie boi wielkiego wrwe :)

skomentuj

w ramach sprostowania do tego postu powyżej

+12 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

zapomniałeś dodać że w tych 300 to jakieś 120 osób z FC Pienista z nowym gnizadowym na czele mł. insp. Michałem Ledzionem ps "Listonosz"

odpowiedzi (0)

skomentuj

tak tak widzew zawsze jeździ bez eskorty policji haha

+13 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

. (gość)  •

i to nie policja uratowała widzew na Mazurach przed Lechią albo jak jechali na turniej do Radlina przed Legią itp

odpowiedzi (0)

skomentuj

hahaha

+12 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

ty masz chłopak pojęcie kto kogo gdzie ratował. Akurat to cwe7ka może dziękować policji za to że nie spotkali się W&E jadącymi do Radlina. No ale lepiej puścić farmazon, cały kałesiok.

odpowiedzi (0)

skomentuj

tak tak może dziekowac dobre

+10 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

olo (gość)  •

tak jak Ruch z Wislą tez im moga dziekowac jak do lasu uciekali przed Legia i Sosnowcem

odpowiedzi (0)

skomentuj

lolo

+8 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

do lasu do uciekał ełKAŁes na Rudzie kilka lat temu. Ruch z Wisła pomimo liczebnej przewagi L&ZS stanęli do walki i dostali wpierdol. Niestety wojownicy z galery biją się jak maja przewagę ilościową, jak jest po równo lub przewaga rywali to kupa w majtki i zrywka w las

odpowiedzi (0)

skomentuj

bo wyjścia nie mieli

+6 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

olo (gość)  •

sami czekali w przewadze na mnieszą ekipe a że tamci sie nie zjawili tylko zjawiła sie Legia z Sosnowcem to musieli podjac wyzwanie żeby wstydu nie było że czekali na innych i teraz nie podejmuja walki

odpowiedzi (0)

skomentuj

czekam na mecz

+11 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wierny kibic (gość)  •

Znów w przypływie maksymalnej złości na kopaczy ...rzucę w kierunku murawy zapalniczką,resztką kiełbasy lub butelką!

skomentuj

zawsze to mniej

+8 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

obrzydliwe niż szczanie na środku boiska i duszenie Krzyśka Przytuły.

odpowiedzi (0)

skomentuj

pewnie

+10 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

i lepsze (gość)  •

od szantażowania bejsbolami zarządu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

a na pewno

+4 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nie lepsze od (gość)  •

atakowania bezbronnego autobusu i kobiet z maczetami.

odpowiedzi (0)

skomentuj

pewnie masz i rację

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

. (gość)  •

Jednak nic nie przebije jak kumpel kumplowi żonę pierdoli, a później pod stadionem kosynierów udają.

odpowiedzi (0)

skomentuj