ExpressIlustrowany.pl - aktualności Łódź, wiadomości Łódź

Menu
Pjongczang 2018. Biało-Czerwone Gitary. Piotr Żyła nauczył...

Tomasz Biliński, Przemysław Franczak, Pjongczang

2018-02-13 08:30

2018-02-13 17:12

Dodaj komentarz

Pjongczang 2018. Biało-Czerwone Gitary. Piotr Żyła nauczył się grać hymn w dwie godziny

Tomasz Biliński, Przemysław Franczak, Pjongczang

2018-02-13 08:30

Między pierwszym a drugim olimpijskim konkursem skoków narciarskich zawodnicy mają aż tydzień przerwy. O ile w trakcie Pucharu Świata czasu wolnego mają mniej, bo wiele godzin spędzają na podróżach i treningach, o tyle podczas igrzysk siedzą głównie w wiosce olimpijskiej. - Strasznej nudy nie ma nudy. Gra na gitarze zabiera nam dużo czasu – stwierdził Piotr Żyła.
1/7

Polscy skoczkowie jeszcze dwukrotnie będą mieli szanse na zdobycie medali olimpijskich w Pjongczangu.

(© Adam Guz/Polska Press)

  • Polscy skoczkowie jeszcze dwukrotnie będą mieli szanse na zdobycie medali olimpijskich w Pjongczangu.
  • Polscy skoczkowie jeszcze dwukrotnie będą mieli szanse na zdobycie medali olimpijskich w Pjongczangu.
Skoczkowie w Pjongczangu mają aż trzy gitary. - Piotrka, Michala Doleżala (asystenta trenera – red.) i moją – wyliczył Maciej Kot. - Od paru dni szlifuję "The Unforgiven" Metalliki. Uczymy się zwykle z filmów na YouTube’ie czy aplikacji na tablety. Zdarza się, że gramy na dwie gitary. Próbowaliśmy właśnie wspomniany utwór, jedna osoba grała melodię, druga solówkę. Koncert? Może po ostatnim konkursie w Planicy? – dodał z uśmiechem.

Bywa, że do zespołu dołącza Stefan Horngacher, który na gitarze gra od wielu lat. W swojej kolekcji ma sześć gitar. - Dwie akustyczne, pozostałe są elektryczne – uzupełnił austriacki szkoleniowiec. To on zaraził ich swoją pasją. - Jest specem. Wirtuozem. Czasem nawet 15 minut z nim dużo nam daje – przyznał Kot.

- Ale nie jestem nauczycielem gry na gitarze! - zaznaczył rozbawiony 48-letni Horngacher. - Czasem tylko im coś pokażę, czasem zagramy wspólnie, wtedy jest zabawnie. Nieważne, kto gra najlepiej. Najważniejsze, że chłopaki chcą się uczyć czegoś nowego. To dobry trening dla umysłu i koordynacji, a także po to, by nie myśleć przez chwilę o skokach – dodał.

Innych atrakcji, by się zrelaksować za dużo nie ma. Zwłaszcza od sobotniego konkursu.

- Trochę nudy się wkradło, bo gdy nie mamy treningów na skoczni, ćwiczymy na siłowni. Po dwóch godzinach jesteśmy wolni i z tym czasem coś trzeba zrobić. W poniedziałek oglądaliśmy nawet konkurs skoków kobiet – przyznał Kot.

Biało-Czerwone Gitary. Piotr Żyła nauczył się grać hymn w dwie godziny


- Czas zabiera nam również robienie prania – dodał z uśmiechem Dawid Kubacki.

Żyła: - Wydaje się, że czasu wolnego mamy za dużo, ale jak się go ciekawie wypełni, to fajnie się go spędza. Oprócz gitary gramy też w karty, w „tysiąca”, Kamil przywiózł rzutki... I tak leci. No, a jeszcze trzeba mieć czas, żeby sobie legnąć i się zdrzemnąć. Kurde, trudno tak tylko żyć: zejść na obiad, zjeść i iść spać. Trzeba od tego odpocząć - wybuchnął śmiechem.

Według kolegów to on ma najwięcej zapału do nauki na gitarze. Podobno w dwie godziny nauczył się grać hymn Polski. - Ogólnie Piotrek bardzo szybko robi postępy. Teraz da się go słuchać, bo wcześniej różnie z tym bywało – żartował Kubacki, który gra nie na gitarze, a na komputerze. - Kupiłem sobie ostatnio grę Assassin’s Creed: Brotherhood”, bo dopiero niedawno przeszedłem dwie poprzedni części serii – wyjaśnił.

Niedzielę, poniedziałek i wtorek skoczkowie mieli wolne od pracy na skoczni. Wrócą na nią w środę. Konkurs na dużym obiekcie w sobotę. Kwalifikacje dzień wcześniej.

W międzyczasie skoczkowie nie ruszają się poza wioskę. Wyjątkiem było wtorkowe spotkanie z dziennikarzami. W grę nie wchodzi kibicowanie Polakom w innych dyscyplinach, ani odwiedzanie innych aren.

- Pojawiły się pomysły, żeby obejrzeć coś na żywo, ale nikt nie odważył się zapytać o taką możliwość trenera. Każdy zna odpowiedź – opowiada 26-letni Kot. - Nie przyjechaliśmy tu na wycieczkę, ale na zawody. Po pierwsze musimy odpoczywać. Po drugie pogoda nie sprzyja, by iść gdziekolwiek. Gdyby była taka, jak podczas igrzysk w Soczi, nie byłoby z tym problemu. Godzina na słońcu nikomu by nie zaszkodziła. W Pjongczangu po 15 minutach bycia na zewnątrz jest się zmarzniętym.

Wszystko o IO Pjongczang 2018 - polub nas i bądź na bieżąco!


10 transmisji z Igrzysk w Pjongczangu, których nie możesz przegapić!



Więcej wideo na Youtube - zasubskrybuj i nie przegap!

Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się